Tragiczny wypadek na A1. Kierowca jechał pod prąd, jedna osoba nie żyje
niezalezna.pl

Czołowe zderzenie na autostradzie A1 pod Łodzią zakończyło się tragedią – jeden z kierowców zginął na miejscu.

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie A1 w województwie łódzkim. Według wstępnych ustaleń policji kierowca samochodu osobowego wjechał na trasę pod prąd, doprowadzając do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym audi.

Czołowe zderzenie między węzłami Tuszyn i Łódź Południe

Do zdarzenia doszło około godziny 2:25 na jezdni w kierunku Gdańska, pomiędzy węzłami Tuszyn i Łódź Południe. Siła uderzenia była ogromna. Jeden z pojazdów po zderzeniu stanął w płomieniach. Według policjantów kierujący autem jadącym pod prąd zginął na miejscu. Trzy osoby podróżujące audi zostały ranne i przewiezione do szpitala.

Samochód zapalił się po zderzeniu

Świadkowie informowali, że po czołowym zderzeniu zapalił się citroen. Ogień bardzo szybko objął pojazd, a kierowca nie miał szans na ucieczkę z płonącego auta. Na miejscu przez wiele godzin pracowali strażacy, policjanci oraz prokurator.

Autostrada A1 była całkowicie zablokowana

Po wypadku autostrada A1 w kierunku Gdańska została całkowicie zamknięta. Policja wyznaczyła objazdy prowadzące przez drogę krajową nr 12 oraz trasę S8. Utrudnienia trwały przez kilka godzin. Służby zapowiadały częściowe przywrócenie ruchu po godzinie 9:00, jednak kierowcy musieli liczyć się z dużymi korkami i utrudnieniami w rejonie Łodzi.

Policja bada przyczyny tragedii

Śledczy ustalają teraz, dlaczego kierowca znalazł się na autostradzie pod prąd. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady oraz przesłuchują świadków zdarzenia. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.

Jazda pod prąd nadal ogromnym zagrożeniem

Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego podkreślają, że jazda pod prąd na autostradzie należy do najbardziej niebezpiecznych sytuacji na drodze. Przy wysokich prędkościach ryzyko śmiertelnego czołowego zderzenia jest bardzo duże. W ostatnich latach na autostradzie A1 dochodziło już do podobnych zdarzeń.

Nawigacja

← Starszy post Nowszy post →